.jpg)
Gdy ja oddawałem się momentom somotnym z aparatem u dłoni pan kierowca zdążył naprawić koło i ruszył dalej. Na szczęście Anthony był na posterunku i wstrzymał szaleńca. Resztę drogi spędziłem więc w jego towarzystwie, australijki oraz japonki Mayu. Historie z podróży są szalone. Ludzie czasem spędzją tak rok, dwa lata, coś się też zmienia w podejściu do świata. Otwiera się nowy świat podróży, do którego można uciec zawsze. Ilu ich jest ? Chyba w sumie nie tak dużo, to jakiś promil promila ludzkości, choć spotkać na drodze ich bardzo łatwo.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)








