Showing posts with label every day life. Show all posts
Showing posts with label every day life. Show all posts

Friday, May 22, 2009

wYnDhaM móJ chleB powSZedNI




























Nad tym projektem siedzę, ślęcze, chodzę na budowę i jeszcze wiele innych czynności cały już rok. Zmiana fasady, renowacja wnętrz, restauracja, winda - gimnastyka jak powciskać wszystko na raz, rodzaj trójwymiarowych puzzli.

Tuesday, January 13, 2009

dRoGA do TYry









































































Droga do tyry nie należy do najbardziej wzruszająch momentów życia, dla niektórych, szczególnie w poniedziałek to raczej mękka. Podróż statkiem niemniej różni się od metra w kilku istotnych punktach...

Saturday, January 10, 2009

pOdsuMowaniE 2008


























































Podsumowania pragniemy ! zawołali wszyscy zgodnie. Co było ważne a co tylko ultonie, na chwilkę zawróciło nam głowy aby je po chwili czerwone ze wstydu odwrócić - znowu daliśmy się nabrać; więc on jej nie zabił, a ta cała afera to tylko było zamieszanie, w którym jak często zgubiono przyczynę bo jej w zasadzie nigdy nie było(...)!
Nie potrafię podsumować mojego pobytu na święta. Cały rok może jest łatwiejszy = odleglejszy. Dodatkowo nie zawsze to co pozostaje w pamięci jest tym co powinno w niej zostać - więc ja wkładam wszystko.
Wczoraj jadąc autobusem pomyślałem o następującym podziale intelekt <> intuicja <> emocje.
Intuicja jest syntezą świadomości i podświadomości, dzięki niej można odpowiedzieć szybko, nie trzeba się zastawiać godzinami ani zmieniać zdania.
Intuicyjnie ByŁo dOBrzE! W kategorii "doświadczenia życiowe" dobre 4 z plusem XD

Pobyt na święta to nadal wiele drobnych zdarzeń; sama podróż 24h godzinna, Berlin i na chwilkę zamieszkałem tam znowu, Wrocław, Park Południowy i nocna jazda na desce w Czechach, mama i siostra, ojciec w telefonie, rodzinne spotkania, przyjaciele, znajomi, przyszli znajomi i nieznajomi, . Nie powinno być w tym hierarchii ani następstwa czasu,
miejsca i ludzi, ludzie, ludzie.

Saturday, July 5, 2008

Friday, May 30, 2008

aberdEEn punK




























Zaczęliśmy chodzić na koncert HC chyba z 2,3 miesiące temu. W sumie odkąd się tu pojawiłem. Wojtek poznał potem Moi'a, Filipińskiego skinheada i jakoś tak się zaczęło z chodzeniem na koncerty bardziej punkowe. Niemniej w dużej mierze to wciąż to samo towarzystwo. Jeśli wiec sam koncerrrrt na byłym komisariacie policji brytyjskiej w Aberdeen był okejla to szlajanie się po okolicy z różnymi ludźmi było już okejga ! Parę mioteł zostało sponiewieranych @.-

Monday, May 26, 2008

na TarGu



















Stragan ów znajdywał się nieopodal. Na stołach rozstawione owoce wraz z owocami morza kusiły przechodniów kolorem, zapachem oraz nawoływaniem kupców. My tymczasem nie zwalniając ni chwili podążaliśmy za księżniczką, co w swych plastikowych torbach niosła tajemnice lądu i morza

Saturday, May 17, 2008

wake 02

bycie Kotem



















Gdy ludzie biorą się za czyszczenie ogórków tudzież polerowanie blachy kotom nie pozostaje nic innego jak się przyglądać aby po chwili usnąć. Nudny żywot człowieka.

Thursday, May 1, 2008

wakeboARD 01



















Pierwszy raz na desce i ponad wodą. Nie walcz z mocą poddaj się niej to lekcja numer jeden. 2 jest to sport na równowagę a nie na siłę. Tak powiedział pan.
I tak uczyniłem :p

tYRKOWY LUNCH










Sunday, April 27, 2008

Zaduszki i wódka dla dziadka





























Niedawno było tu święto zmarłych, podczas którego pali się różne przedmioty z papieru dla zmarłych. Są to między innymi wentylatory, laptopy, mikrofalówki, domki Barbie słowem wszystko to czego zmarły potrzebuje w niebie. Korzystając z sytuacji przesłaliśmy dla naszych przodków trochę żubrówki, uczynili to również Włoch, Belgowie, Amerykanin i mój Niemiec. Nie zaszkodzi im prawdopodobnie, a może połączy ich losy w niebie tak jak nasze na Ziemi.

Pokój, okno, dach



















Monday, March 10, 2008

koszykówka


jest tu bardzo popularna, podobnie jak piłka nożna którą oglądam w autobusie wracając do domu. Do 23h na boiskach grają młodzi ze starymi otoczeni betonową dżunglą. Pamiętam moją fascynację koszykówką za czasów Michaela Jordana, na szczęście jeszcze wielu pamięta latającego byka i nie muszę uciekać się do chwytów o dawnych czasach, ale one już takie są. Życie sportowca jest jakoś bardzo krótkie. Jak wszystkie gwiazdy wydają się oni w pewnym momencie wieczni. Wieczni w ułamku sekund wieczności.

na przystanku w chwilowym ustanku

like a fish

dim sum mmmmmniam


To jedna z fajniejszych tradycji lokalnych, gdyż wiążę się z jedzeniem ..Okrągły stół, okrągła tafla obrotowa po środku i kolejno przychodzą potrawy słodkie, kwaśne i obślizgłe.

computer game