Saturday, January 24, 2009

le sourir chinois, chiński uśmiech, chinese smile...yY y

A jak brzmi to co piszę w języku indian ?
Ostatnio aby skompensować braki poezji w życiu zacząłem więcej czytać. Podróże.
Indianie mówią również ciszą niczym strasze osoby między sobą.
Nie tylko emocje, a może właśnie tylko emocje. Np. być tak wrażliwym że wyczuwa się emocjami i wizualizuje je. Każde zdarzenie wypowiadane jest emocjonalnie zapisywalne.
Można nie wytwarzać dźwięku a stworzyć napięcie.

Wednesday, January 21, 2009

pAnorAma z gÓry










No i w samolocie też jest więcej czasu. Czas tranzytu. Miasto z góry wygląda jak zabawka, można je wreszcie ogranąć całe, jak dżunglę, a w nim tysiące zdarzeń, kolizji i problemów, które wydają się istotne mikrolokalnie, ale nie wypływają na powierzchnię. Niebiański dystans.

pAnOrAma










Wygląda na to, że w HK mam czas na zdjęcia tylko płynąc promem. Powolny ruch.

Monday, January 19, 2009

miSS baLU zgubiŁa BuTY

hIsToriA makarOnu










Tak to jest, że zaczyna się od niewinnego poczęstowania koleżanki oscypkiem a po chwili nitka relacji się nawiązuje. I jest tych połączeń coraz to więcej aż buzie wypycha doszczętnie... eeeee co za bujda powiedział Wojtek

Saturday, January 17, 2009

rÓżowA łApA










Tym oto prezentem zostałem obdarowany w pracy przed wyjazdem na święta. Ktoś musiał cię dobrze znać powiedział mi Aaron, z jednej strony pluszowy i różowy, a z drugiej silny i niebezpieczny +) Nie zgadłem kto mi to sprezentował. W tak małej firmie w jakiej jestem, czyli 20 osobowej, ludzie wiedzą każdy o każdym już trochę. KomunAaaa.

Tuesday, January 13, 2009

dRoGA do TYry









































































Droga do tyry nie należy do najbardziej wzruszająch momentów życia, dla niektórych, szczególnie w poniedziałek to raczej mękka. Podróż statkiem niemniej różni się od metra w kilku istotnych punktach...